Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koty z Rhodos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koty z Rhodos. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 września 2014

Koty z Rhodos cz 3-Koty z Rhodos i Symi


Nagłówek-ciekawyblogokotach.blogspot.com z wykorzystaniem zdjęcia ciekawegoblogaokotach :)


Symi to malutka wyspa niedaleko Rhodos i 7 km od wybrzeża Turcji.Miałam okazję ją poznać,gdy przebywałam na Rhodos.Wybrałam się rejsem na tę wyspę i oczywiście miałam okazję zobaczyć jej piękno,ale także...koty.Symi jest naprawdę niewielka,ale bardzo ładna.Przypłynęłam na nią statkiem wraz z rodzicami i siostrami.Przy porcie na wyspie jest mnóstwo różnych sklepików i bazarów.Można tam kupić gąbki,bluzki,figurki i inne pamiątki oraz picie i jedzenie.Mi udało się nabyć kocią bluzkę :) Wyspa jest bardzo ładna,rośnie tam mnóstwo różnorodnych roślin,a wąskie drogi przebiegają między licznymi białymi domkami.Na Symi mieszkają również koty.Wygrzewają się w słońcu lub wędrują po porcie,gdzie mogą się natknąć na wiele smakołyków.Port jest dla nich stołówką i dobrym miejscem do znalezienia kryjówki.Będąc na wyspie miałam okazję zrobić kotom parę zdjęć.Część z nich dodałam w poście "Kocie pamiątki z Rhodos".Mam nadzieję,że nie będą się powtarzać :) Zatem dodaję je,razem z opisami :)


Ten rudo-biały kot wylegiwał się na nagrzanych schodkach przy porcie.Moja młodsza siostra od razu go "dorwała" i wymiętosiła,ale mu to nie przeszkadzało.Wręcz przeciwnie-chętnie dał się pogłaskać i nawet prosił o więcej :)


Może zdjęcie nie jst zbyt dobrej jakości,ale dobrze obrazuje,gdzie potrafią schować się koty podczas największych upałów.


Czarny kot z kawiarni.Dał się pogłaskać :)


Kolejny rudy kot.Mnóstwo tych zwierząt kręci się w pobliżu restauracji i tawern :)





wtorek, 15 lipca 2014

Koty z Rhodos cz.2 Kocie pamiątki z Rhodos

Kiedy się jedzie na wakacje,oczywiście kupuje się liczne pamiątki.Dla siebie,dla rodziny,dla 
znajomych itd.dzisiaj przygotowałam dla was post z serii Koty z Rhodos.Tym razem o pamiątkach (oczywiście kocich),które można zakupić sobie na Rhodos.Mam nadzieję,że post się będzie miło czytać i zapraszam Was także do skomentowania go.
We wszystkich sklepach na wyspie znajdzie się choć jeden "koci" przedmiot.Koty są tam wszechobecne.Można kupić kalendarze z greckimi kotami,ręczniki z kocimi wizerunkami,kubki,magnesy,pocztówki...Rzeczy przedstawiających koty jest mnóstwo.Wizerunek kota można zobaczyć na niejednej pocztówce.Często jest to kot siedzący na tle panoramy wyspy-w tle białe domki z niebieskimi dachami,oliwki i naprawdę cudowny błękit nieba.Są także zeszyty z greckimi kotami na okładkach,długopisami i temperówkami czy gumkami w zestawie,kocie bluzki,a także-kocie torby z miękkiego materiału.W wąskich uliczkach,w niewielkich sklepikach dla turystów można znaleźć małe drewniane kotki-figurki z bardzo długimi ogonami.Będąc w Grecji,na innej wyspie kupiłam mojej siostrze kalendarz.To doskonały pomysł na prezent,przez cały rok można się cieszyć zdjęciami greckich kotów.Sama także zrobiłam parę zdjęć kotom-to świetna zabawa.Oczywiście między sklepikami często można zobaczyć również koty.Są dokarmiane przez właścicieli różnych tawern lub po prostu należą do miejscowych ludzi.Niektóre są niestety bezdomne.Jednak wszystkie łączy parę rzeczy-oczywiście to,że są kotami,ale także to,w jaki sposób pozują do zdjęć.Obojętnie czy to dachowiec,czy też domowy pupilek,wszystkie doskonale prezentują się na fotografiach.Podczas skweru wchodzą na różne murki,czasem nawet dachy,by się powygrzewać,lecz gdy jest im zbyt ciepło,kryją się pod samochodami lub drzewkami.Kotów na Rhodos jest wszędzie pełno,dlatego też jest wiele pamiątek z nimi.Jednak ja bardzo cieszę się,gdy oprócz przedmiotu kojarzącego mi się z wakacjami przywiozę także trochę wspomnień i zdjęcia.Teraz mogę Wam pokazać nieco z nich,z kotami i kocimi pamiątkami.Jakość nie jest zachwycająca,a zdjęcia nie są profesjonalne,ale postarałam się,by je jak najlepiej zaprezentować.


To zestawienie trzech prostych zdjęć o niezachwycającej jakości.Na jednym z nich (uznajmy,że to pierwsze) jest kot,który ulokował się na dachu restauracji.Niechętnie pozował i zaraz po zrobieniu pierwszego zdjęcia się ulotnił.Udało mi się za to zrobić jakieś niezbyt udane ujęcie.Mimo to zamieszczam je na blogu razem z innymi zdjęciami.Drugie zdjęcie przedstawia kota spotkanego w jednym z zamków,które zwiedzaliśmy.Przysiadł on na posadce i zjadał ziarenka karmy,które zostawili mu właściciele.To zdjęcie również nie jest rewelacyjne,ale myślę,że temu kotu należy się pojawienie w tym poście.I ostatnie zdjęcie,największe.Zostało tu umieszczone,bo było robione z oddali i kot nie znajduje się tu w centrum kadru.Dobrze posłużyło więc za tło dla tych dwóch pozostałych.


I kolejne trzy zdjęcia umieszczone w zgrabnych ramkach.Za tło służy tu spora fotografia,robiona z oddali.Przedstawia ona kota wędrującego uliczką na wyspie Symi,o której napiszę osobny post.Drugie opisywane przeze mnie zdjęcie przedstawia dwa koty odpoczywające przy jednym z ogrodzeń.Kolejne kota,którego dojrzałam przez szybę samochodu i zrobiłam niezbyt zadowalające zdjęcie.No i ostatnie-jeden z ulicznych kotów,którego także spotkałam w zamku,w ogrodzie.Niestety,zwierzę nieomal natychmiast uciekło i udało mi się wykonać tylko jedną fotografię.


Kolejna kompozycja stworzona z paru zdjęć.Tym razem za tło posłużyła fotografia niewielkiego kota buszującego w śmieciach.I do tego dwa zdjęcia,tym razem dobrej jakości,przedstawiające dwa rude,ufne i przyjaźnie nastawione koty.


A to wspomniane karty z wizerunkami kotów,które przywiozłam z Rhodos.


Torba na zakupy z greckimi kotami ^^


Koty,które spotkałam w zamku.


Kot,który przed upałem schronił się w jednym z regałów w małym sklepiku.Dobrze pozował do zdjęć,a przy okazji dał się pogłaskać,a nawet mruczał :)


Jedno ze zdjęć zrobionych podczas zwiedzania okolicy po przyjeździe.Przedstawia kota pozującego do zdjęcia stojąc na murku.


Mam nadzieję,że post Was zainteresował i nie zanudziłam Was zbytnio.Już za niedługo pojawi się post dotyczący życia naszych zwierzęcych przyjaciół na greckiej wyspie Symi.Przepraszam,że post ukazał się dopiero teraz,ale ostatnio byłam zajęta i nie miałam czasu.Zapraszam do oceniania i komentowania :)







piątek, 20 czerwca 2014

Koty z Rhodos cz.1

Zdj.nagłówek:ciekawyblogokotach.blogspot.com,mapa Rhodos:wikipedia,reszta zdjęć-ciekawyblogokotach.blogspot.com,tekst-ciekawyblogokotach...,tekst dotyczący wyspy-wspomagany w dużym stopniu Wikipedią 
Witam!Dzisiaj mam dla Was drugiego już posta,zaraz po wstępie dotyczącego kotów z Rhodos!Zobaczcie zdjęcie greckich kotów,poczytajcie i koniecznie zostawcie komentarz :)Mam nadzieję,że post się Wam spodoba.Najpierw parę słów o Rhodos,na dobry początek :)
Mapa wyspyRhodos-wyspa należąca do Grecji,położona na Morzu Egejskim.Ma powierzchnię 1,4 tys. km².Nazwa wyspy pochodzi od starogreckiego słowa „τὸ ῥόδον” (róża), oznaczającego hiboskus.W herbie wyspy umieszczony jest skaczący jeleń (ελάφος) (stąd ich rzeźby w porcie Mandraki).                  Koty na Rhodos.Na wyspie przebywałam oczywiście w hotelu,w miejscowości Kolymbia.Już pierwszego dnia zorientowałam się,że hotel zamieszkuje około 6 kotów.Najpierw zobaczyłam kotkę o ciekawym ubarwieniu-była biało-szara z charakterystycznymi pręgami.Karmiła kociątko,które umaszczeniem zupełnie nie przypominało matki.Malec był czarno-biały z rudymi plamkami.Pił mleko matki,ale umiał już jeść stały pokarm.Oba koty były bardzo nieufne i nie chciały do mnie podejść.Dopiero po upływie tygodnia udało mi się pobawić z młodym.Przyniosłam trzcinkę i zaczęłam sunąć nią po trawie,przy krzakach,gdzie koty się ukrywały.Mały,wpierw nieufnie,potem coraz pewniej,zaczął się nią bawić.Coraz bardziej zbliżał się do mnie i nawet,gdy wyciągnęłam rękę,nie zafuczał,jak zazwyczaj.Udało mi się go wziąć na ręce i pogłaskać.Pogłaskałam go i znów się z nim pobawiłam.Ufność małego przyciągnęła innych turystów,którzy podchodzili i go głaskali.Ja natomiast wróciłam do pokoju.Następnego dnia znów poszłam w ulubione miejsce małego.Znów tam był,lecz teraz na mnie nafuczał i ukrył się w rurze,wystającej z ziemi.Stwierdziłam,że widocznie ma już dość głaskania,bo wczoraj inni ludzie go zbytnio "wymiętosili" i ma już dosyć.Do końca pobytu nie zmienił swojego nastawienia do mnie i innych.Jego matka raz przyszła do mnie i udało mi się ją lekko pogłaskać po głowie.
   Dopiero po około 4 dniach znalazłam kota,bardzo podobnego umaszczeniem do malutkiego.Była to kotka w ciąży,która ukrywała się na obrzeżach hotelu.Ku mojemu zaskoczeniu,dała się pogłaskać,a nawet z zadowoleniem mruczała.Wracając,z jej ulubionego miejsca,zauważyłam kocurka,leżącego w zaroślach.Miauczał i podszedł do mnie.Musiał zauważyć,że niosę w kieszenie szynkę,którą zabrałam ze śniadania (w hotelu mieliśmy all-inclusive) i chciał,bym mu trochę dała.Zjadł ze smakiem i dał się pogłaskać,nawet mruczał.Ubarwienie miał podobne do kocicy,która karmiła małego.Nim doszłam do pokoju,musiałam przejść alejkę,aby dotrzeć do korytarza,gdzie po prawej stronie miałam pokój.Z ciekawości poszłam jednak na lewo.Były tu oczywiście rzędy drzwi do różnych pokojów,ale zauważyłam coś ciekawego-na jednej z lamp umieszczonych na ścianie,przy suficie,swoje gniazdo uwił niewielki ptaszek.Gdy podeszłam bliżej,niestety odfrunął.
    Wieczorem,siedząc przy drink barze,popijając lemoniado-podobny napój,ujrzałam dwa koty,przebiegające między leżakami.Podbiegły do basenu i napiły się wody.Jeden z nich był podobny do ocicata,ale ciemniejszy i masywniejszy,drugi był bury i mniejszy od poprzedniego.Wcześniej nie widziałam tych kotów.O tym,że hotel zamieszkuje jeszcze więcej kotów przekonałam się w kilka dni później.Pojawił się bardzo nieśmiały czarno-biały kocurek oraz całkiem czarny i bury kot.Natomiast wybierając się na spacer,zobaczyłam także bardzo towarzyskiego,rudo-białego kota o długiej,pięknej sierści.Był to kot z innego hotelu i bardzo chętnie dał się pogłaskać.Potem,zawsze,gdy gdzieś szłam,wychodził z hotelu,w którym mieszkał i ocierał się o nogi.
    Oprócz kotów,wyspę zamieszkuje także wiele innych zwierząt-kozy,o których jeszcze trochę napiszę,węże i jaszczurki.Te ostatnie miałam okazję wielokrotnie zobaczyć,spacerując po mieście.
   Na Rhodos aż roi się od kotów.Wychodzą ze śmietników,leżą na murkach,chodnikach i posadzkach,są wszędzie.W jednej z typowych dla wyspy tavern zobaczyłam raczej nie najlepszego zdrowia,kolorową kotkę,która leżała w cieniu zarośli.Dała się pogłaskać i zrobić sobie zdjęcie,podobnie,jak i reszta kotów.Wstawiam kilka zdjęć,nie tylko kotów i zapraszam do obejrzenia efektów mojej pracy :)
Wszystkie poniższe zdjęcia:ciekawyblogokotach.blogspot.com.Zezwalam na kopiowanie,ale nie na przeróbkę :).

Oto widok na plażę,na której miałam się okazję wy-
kąpać oraz poopalać :) ciekawyblogokotach.blogspot.com

Oto ptaszek,którego zauważyłam w gniazdku.Długo
się starałam,aby mu zrobić zdjęcie,gdyż musiałam 
włączyć lampę błyskową,bo w korytarzu było ciemno,
a wtedy mały ptaszek,przerażony błyskiem,wyfruwał
z gniazda na zewnątrz.ciekawyblogokotach.blogspot.com

Oto bardzo ciekawy owad,którego zauważyłam i sfo-
tografowałam,gdy szłam wykąpać się na basenie.Nie 
wiem,jakiego on może być gatunku,tata twierdzi,że to
jakieś szarańczopodobne.ciekawyblogokotach.blogspot.com

Na zdjęciu widać matkę małego kociaczka,leży w    
miejscu,które upodobały sobie hotelowe koty,sądzę,
że ze względu na cień.ciekawyblogokotach.blogspot.com

Oto ciężarna kotka,którą moja siostra nazwała trikolor
ką.Ma umaszczenie podobne do małego kociaka z
hotelu i jest bardzo przyjazna.ciekawyblogokotach.blogspot.com

Oto rudzielec-pieszczoch z hotelu obok.
ciekawyblogokotach.blogspot.com

A to mały kociaczek,fuczący oczywiście.Nie lubił,gdy
mu się robiło zdjęcia.ciekawyblogokotach.blogspot.com

A to kot,którego pogłaskałam wracając od trikolorki.
Bardzo przyjaźnie nastawiony kot.ciekawyblogokotach.
blogspot.com

Znów i on.Wybrałam dwa najlepsze zdjęcia.
ciekawyblogokotach.blogspot.com

A to kot z wypożyczalni samochodów,który odpo-
czywał w cieniu samochodu po upanym południu.
ciekawyblogokotach.blogspot.com

A to kot,którego nazwałam Aniołem.Zobaczyłam go,
wracając z bazarów,po kupowaniu pamiątek.Od razu 
do mnie podszedł i dał się pogłaskać,przez ogrodzenie,
Myślę,że Anioł doskonale się odnosi do jego łagodnego
temperamentu i idealnie białej sierści.ciekawyblogokotach.
blogspot.com

To jeden z kotów hotelowych,czarno-biały kocurek.
ciekawyblogokotach.blogspot.com



No,to na razie byłoby tyle.Mam nadzieję,że zdjęcia się Wam spodobały.A już za niedługo możecie oczekiwać kolejnego posta z tej serii.Na koniec pragnę przeprosić,że to tak długo trwało i zachęcić do czytania kolejnego posta oraz do komentowania tego :)

wtorek, 17 czerwca 2014

Nowa seria i podstrona:Greckie koty

Witam!Już wróciłam z moich dwutygodniowych wakacji w Grecji,na wyspie Rhodos.Pamiętacie jeszcze,gdy wraz z moją siostrą chciałam napisać posta dotyczącego greckich kotów?Teraz wracam z nowym materiałem i przygotowuję dla Was całkiem nową podstronę,serie i posty!Mam nadzieję,że ten temat Was zainteresuje.Miłego czytania greckich postów :)!